Zmęczony kierowca 40-tonowej cysterny z paliwem na drodze? Rząd właśnie dał na to zielone światło!
W obliczu rekordowych cen na stacjach, które lada moment mogą sięgnąć 8 złotych brutto za litr, polskie władze zdecydowały się na drastyczny krok. Hurtowa cena oleju napędowego przekroczyła już barierę 6300 zł netto za m3 (dane Orlenu z 7 marca 2026), co wywołało panikę i masowe robienie zapasów…
W obliczu rekordowych cen na stacjach, które lada moment mogą sięgnąć 8 złotych brutto za litr, polskie władze zdecydowały się na drastyczny krok. Hurtowa cena oleju napędowego przekroczyła już barierę 6300 zł netto za m3 (dane Orlenu z 7 marca 2026), co wywołało panikę i masowe robienie zapasów przez społeczeństwo. Efekt? Gigantyczne kolejki w centrach dystrybucji i oficjalne poluzowanie norm czasu pracy dla kierowców wykonujących krajowe przewozy paliw.
Od 6 marca do 2 kwietnia 2026 roku bezpieczeństwo na drogach musi ustąpić miejsca logistyce. Nowe, kontrowersyjne przepisy dla kierowców posiadających zaświadczenie ADR przewidują:
🚀 Wydłużenie dziennego czasu: prowadzenia pojazdu do maksymalnie 11 godzin.
📈 Zwiększenie limitu: tygodniowego czasu jazdy do potężnych 60 godzin.
⏳ Późniejsze przerwy: możliwość odebrania co najmniej 45 minut odpoczynku dopiero po 5,5 godzinach za kółkiem.
🛌 Odpoczynek w trasie: zgodę na wykorzystanie regularnego tygodniowego odpoczynku w pojeździe (na postoju i z miejscem do spania).
Kierowcy muszą dokumentować te odstępstwa ręcznie na odwrocie wykresówki lub wydruku z tachografu cyfrowego, wskazując powody skorzystania z tych wyjątków. Choć rząd tłumaczy to koniecznością udrożnienia dostaw w obliczu wojny w Iranie, cała sytuacja wydaje się absurdem. Przez cały rok słyszymy przecież o restrykcyjnych kontrolach i wielotysięcznych karach za drobne przekroczenia czasu pracy, które rzekomo stanowią śmiertelne zagrożenie. Tymczasem teraz, gdy w grę wchodzi transport łatwopalnych ładunków niebezpiecznych, zmęczenie kierowców nagle przestaje być problemem. 🚨